Marketing wirusowy = Zwiększenie sprzedaży?

Bardzo wiele mówi się i pisze o wykorzystaniu marketingu wirusowego w działaniach firm. Jednak moim zdaniem niejako nieświadomie pomija się przełożenie efektu wirusa na dokonywanie przez klientów zakupów, zarówno w okresie trwania kampanii jak też w perspektywie kilkumiesięcznej, a nawet kilkuletniej.

To, że klienci zaczną przekazywać informację o umieszczonym na YouTube filmie nie oznacza jeszcze, że nagle wszystkie osoby, które o nim wiedzą, zaczną kupować Twoje produkty. Taka reklama, może być śmieszna, może zaskakiwać, być kontrowersyjna, ale musi przekonać ludzi do dokonania zakupu właśnie u Ciebie.

Każda firma, która liczy na to, aby pozostać dłużej na rynku, powinna zastanowić się jak przygotowane działanie wirusowe wpłynie na jej obecnych jak i potencjalnych klientów.

Aby się tego dowiedzieć, konieczne jest posiadanie wyznaczonej drogi rozwoju oraz celów, które firma chce osiągnąć. Jeśli nie posiada ona planu długotrwałego rozwoju, to z dużym prawdopodobieństwem marnuje większość przeznaczanych na marketing środków.

Nie posiadając planu, nie potrafi sprawnie zarządzać realizowanymi działaniami, oraz doprowadza do chaosu w tym, co robi, ciągle zmieniając narzędzia, jakich używa, nie zastanawiając się, dlaczego poprzednie nie odniosły zamierzonego skutku, oraz dlaczego właśnie te nowe, mają być lekarstwem na całe zło.

Działania marketingowe nie powinny być zrywem krótkotrwałej kreatywności, samej w sobie genialnej, jednak w ostatecznym rozrachunku, nieprzekładającej się na zwiększenie sprzedaży.

Bo co Ci po tym, że wszyscy będą o Tobie wiedzieć, jeśli nadal nikt nie będzie u Ciebie kupował?

(foto)

————————————————————————————-
Potrzebujesz marketingowej pomocy? Skorzystaj z moich usług.

Podobne wpisy:

Marketing Audit Blog

dodajdo

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.

Komentarze

Wiele młodych przedsiębiorców zakłada sobie, że marketingiem wirusowym podbije świat. A to tak nie działa.

Najpierw trzeba dopieścić produkt, aby klienci na prawdę kupowali, a dopiero później reklamować. Reklama wirusowa może być dodatkiem, takim urozmaiceniem, ale moim zdaniem nie powinna stanowić trzonu działań marketingowych.

Działania marketingowe powinny w celu zwiększenia ich skuteczności być zaplanowane i wzajemnie wspierać się w osiąganiu założonych celów marketingowych. To również dotyczy działań marketingu wirusowego.

Jeśli chodzi o dopieszczanie produktu to jednak nie warto czekać aż wszystko będzie on w 100% gotowy, taka sytuacja bardzo rzadko ma miejsce.

Gdy większość prac została wykonana, nie należy przekładać terminu wprowadzenia produktu tylko rozpocząć działania i w trakcie ich realizacji doprowadzać produkt do perfekcji.

Należy pamiętać jednak, że nie każda kampania reklamowa służy sprzedaży. Celem kampanii może być utrwalenie marki czyli budowanie odpowiedniego wizerunku firmy, a do tego doskonale nadaje się marketing wirusowy.
Liczne badania i logika mówi, że klient prędzej kupi produkt o którym już wcześniej słyszał niż (często lepszy) produkt nieznany.
Nie muszę chyba nikogo przekonywać o zaletach posiadania silnej marki, a w Internecie liczy się to o wiele bardziej.

Zgadzam się z tym, że wszystkie działania marketingowe powinny być prowadzone zgodnie z planem, plan ten oprócz sprzedaży powinien również zawierać elementy budowania wizerunku.

Pozdrawiam Łukasz

Zostaw komentarz

(wymagane)

(wymagane, nie będzie opublikowany)