Motywacja to umiejętność (post gościnny)
Zapraszam do czytania gościnnego postu Michała Mietlińskiego – współautora Power Bloga.
Motywacja to coś więcej niż tylko dobre samopoczucie w słoneczne popołudnie. Choć może wydawać się inaczej, motywacja i właściwe nastawianie stanowią sedno sukcesu w biznesie i karierze zawodowej.
To czym się zajmujemy, jak wywiązujemy się z naszych zobowiązań i jakie są długoterminowe skutki naszej pracy (wzrost zysków, awans, podwyżka) rzadko wynika z okoliczności. Nasze otoczenie i sytuacja często przeciwne są jakimkolwiek sukcesom (wg. praw Murphy’ego). To nasza praca, gotowość do poświęceń i pasja w tym co robimy pozwala na przekór okolicznościom zrealizować swoje cele.
Motywacja, umiejętność wzmocnienia jej w sobie i ukierunkowywania się na marzenia są podstawowym narzędziem opierania się trudnym okolicznościom i chyba żaden młody przedsiębiorca się bez nich nie obejdzie.
Dlaczego warto zawczasu zająć się kwestią własnych celów i motywacji do pracy?
Większość ludzi opiera swoją motywację na dobrym samopoczuciu, nie próbuje rozwinąć dobrych nawyków ani charakteru licząc, że aż do osiągnięcia celu droga będzie prosta. Jednak w momencie poważnego kryzysu, emocje nie są pozytywne, pojawia się stres, zmęczenie i zniechęcenie. Wtedy osoby, które do tej pory motywację traktowały jako dobre samopoczucie często się wycofują, tracąc to, co budowały z tak wielkimi nadziejami.
Ci, którzy pragną realizować swoje cele latami, muszą być przygotowani na trudności i niepowodzenia. Może to być powtarzająca usterka sprzętu, lub nawet bankructwo firmy, ale nie powstrzyma to osoby z silną motywacją i dążeniem do celów, z silnymi fundamentami przekonań.
Wielu ludzi narzeka na kryzysy i załamania rynku. Zdecydowanie nie są to przyjemne okresy, ale pokazują kto był gotów stawić czoła wyzwaniom, a kto błogo zakładał, że zawsze będzie łatwo. Ci, którzy w rozwój swojego charakteru zainwestowali zawczasu, nie tylko uniknęli wpływu osłabionej gospodarki, ale wręcz wykorzystali kryzys do pokonania konkurencji. Nasz rozwój nie powinien być motywowany kryzysem (zgodnie z powiedzeniem „mądry Polak po szkodzie” ), motywacja i zapał powinny wynikać z gruntownego przygotowania do pracy.
Praca na etacie lub tworzenie własnej firmy różnią się znacząco tym o co się martwimy, ale potrzeba rozwoju i dokształcania jest jednakowa. Cytując Ziga Ziglara „Jeśli będziemy traktować siebie ciężko, życie będzie nas traktować nieporównanie łagodniej”.
Michał Mietliński
www.PowerBlog.pl
Podobne wpisy:
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.




Witam,
Święte słowa. Bardzo ładnie ująłeś temat motywacji. Krótko i na temat. Brawo!
Polakom generalnie najbardziej właśnie motywacji brakuje. Widzę to po zdecydowanej większości moich znajomych. Życie bez celu. Tego uczą nas w szkole i w domu. Mnie też tak uczono. Bo czy życie z dnia na dzień, walka od pierwszego do pierwszego o byt, przeciętniactwo i tzw. “normalne życie” to jest samorealizacja?
Dla mnie życie bez celów nie miałoby sensu. Ludzie szukają różnych wymówek na brak celu. Jednym z nich jest… wiara. Nie wiara w sukces. Wiara w boga (celowo napisałem z małej litery, bo większość ludzi nie wierzy w Boga tylko w boga). Myślą, że wiara ich uratuje. Że jest celem samym w sobie. Że ich zbawi.
Zbawić nas może tylko prawdziwie dobre, spełnione życie. Życie w zgodzie z innymi ludźmi i samym sobą. Nasze życie jest nieustanną modlitwą, a nie klepanie pacierzy.
Człowiek żyjący marzeniami nie boi się życia i śmierci. Nie boi się niczego. Jest szczęśliwy.
Pozdrawiam z uśmiechem,
Paweł Krzyworączka
http://DarmowyKursPozycjonowania.pl